Nie dam się zaszufladkować [wywiad]

Zapis spotkania autorskiego Szlakiem nieśmiertelności. Prowadzenie: Marta Marecka-Butkiewcz, trenerka pisania. Marta Marecka-Butkiewicz: Dzień dobry, dobry wieczór. Bardzo się cieszę, że tu jesteście. Ja nazywam się Marta Marecka i jestem redaktorką książki, dla której się tutaj zebraliśmy – Szlak nieśmiertelności. Ale nie o mnie tutaj będzie, tylko o Kamilu. Kamil Exner – antropolog, pisarz, absolwent SzkołyCzytajCzytaj dalej „Nie dam się zaszufladkować [wywiad]”

Czarne skrzydła wspomnień

Opowiadanie ze świata Oriany Geber Amelia Geber wcisnęła panamę na włosy w kolorze gołębiego błękitu i dźwignęła plecak. Lotniskowy autobus podjechał pod terminal, a tłum pasażerów naparł na dziewczynę, wypychając ją w stronę betonowo-szklanego pawilonu. Ruszyła niesiona falą podróżnych śpieszących się na przesiadkę, jednocześnie wypatrując budki z kawą. Kawa na lotnisku była może równie tania,CzytajCzytaj dalej „Czarne skrzydła wspomnień”

Inanna i Erra

Fragment powieści „Szlak Nieśmiertelności” Noc wokół Wyspy rzedła, ustępując powoli jutrzence. Zmartwychwstała wyprostowała się i przeciągnęła. Stała naga w swoim namiocie, szarpanym mocnym dilmouńskim wiatrem, leniwie obserwując Ninszubur, rozkładającą na dywanie nowo zakupione ubrania i części zbroi. Sukkal podniosła się, unosząc przed sobą pala, białą jak światło błyskawicy. Inanna skinęła głową. Ninszubur ubrała królową, starannieCzytajCzytaj dalej „Inanna i Erra”

Hekate się o mnie upomina

Fragment powieści „Szlak Nieśmiertelności” Czarne wody Morza Toréllē falowały łagodnie, obmywając stępkę wyciągniętej na piaszczystą plażę łodzi. Światło brzasku rozbłysło turkusowymi flarami na okuciach masztu i miedzianych zdobieniach relingów. Oriana Geber zmrużyła oczy, wpatrując się w wynurzającą się znad horyzontu tarczę Wojownika. Dwa księżyce – Dziewica i Łowczyni – wciąż jeszcze wisiały na zielonkawym, rozjaśniającymCzytajCzytaj dalej „Hekate się o mnie upomina”

Mój punkt widzenia

Uff, długo mnie tu nie było. Mam nadzieję, że jeszcze pamiętacie o moim istnieniu. Dlaczego zniknąłem, zapytacie? Co Exner miał ważniejszego do roboty, niż prowadzenie bloga? No cóż, czasami trzeba najzwyczajniej w świecie odpocząć. Literatura to nie content creation Nie jestem content creatorem, tylko pisarzem. Moim celem nie jest tworzenie treści na insta, ale pisanie książek.CzytajCzytaj dalej „Mój punkt widzenia”

Widmo politycznej poprawności, czyli o reprezentacji

Kończy się Pride Month – miesiąc poświęcony osobom i społecznościom LGBTQIA+. Zaś z nieheteronormatywną orientacją oraz tożsamością nierozłącznie związany jest temat reprezentacji osób LGBT+ w literaturze i filmie. „Terror” politycznej poprawności Nie wiem, jak Ty, ale ja bardzo często słyszę krytyczne głosy, dobiegające z prawej strony widowni. Że za dużo. Że po co? Że na siłę wprowadzaCzytajCzytaj dalej „Widmo politycznej poprawności, czyli o reprezentacji”

Wewnętrzny krytyk i zewnętrzny redaktor

Wspominałem wcześniej, że choć pisarstwo wydaje się być zajęciem samotniczym, to pisarz tak naprawdę nigdy nie jest sam. Mnie zawsze towarzyszy „wewnętrzny krytyk”, ale oprócz niego mam również zewnętrzną superredaktorkę, Martę Marecką-Butkiewicz. I całe szczęście! „Wewnętrzny krytyk” to złośliwa bestia. Czepia się absolutnie wszystkiego, a najbardziej detali, które, koniec końców, okazują się zbędne dla całej historii. ZamiastCzytajCzytaj dalej „Wewnętrzny krytyk i zewnętrzny redaktor”

Kultura wstydu, czyli o „guilty pleasures”

Starożytni Rzymianie znani byli z powiedzenia de gustibus non disputandum est. Zwyczajowe tłumaczenie „o gustach się nie dyskutuje”, sugeruje, że już samo rozmawianie o upodobaniach jest niewłaściwe lub niemile widziane. Ja wolę przekład „gusta nie podlegają dyskusji”. Każda debata dotycząca wyższości truskawek nad malinami lub Gwiezdnych Wojen nad Star Trekiem jest bowiem z góry skazanaCzytajCzytaj dalej „Kultura wstydu, czyli o „guilty pleasures””

Rozpisanie świata

W rozmowie z Martą Marecką wspominałem, że pisanie pomaga mi porządkować rzeczywistość. To porządkowanie jest jednym z kluczowych elementów – zarówno wobec procesu twórczego, jak i wobec tworzenia własnego obrazu świata. Dziś parę słów o tym, dlaczego warto pisać i czy sztuczna inteligencja może pozbawić mnie profesji. Przez pryzmat słów Wbrew pozorom, pisanie (naukowe czyCzytajCzytaj dalej „Rozpisanie świata”