Czasy prawdziwie przedwojenne

„Polska brunatnieje” – takie tytuły w ostatnich dniach zalewają czołówki gazet i portali (któż z nas jeszcze czytuje gazety!). A ja nie chcę milczeć – nie mogę milczeć w takiej chwili. Siadam do tego tekstu niedługo po lekturze Króla Szczepana Twardocha, za którego zabrałem się z opóźnieniem, w ramach nadrabiania zaległości. Ale ta książka nieCzytajCzytaj dalej „Czasy prawdziwie przedwojenne”

Słowa – owszem. Ale czy brzydkie?

Moje dwie ulubione Redaktorki, tj. Marta Marecka i Joanna Nałęcz, wywołały mnie do tablicy w ostatnim odcinku swojego podkastu Absynt. Czuję się zatem w powinności dodać do niego (więcej niż) kilka słów, tych cenzuralnych i tych nieco mniej, jako że właśnie wulgaryzmów dotyczy. Miej na uwadze, że ten tekst nie jest naukowy sensu stricto –CzytajCzytaj dalej „Słowa – owszem. Ale czy brzydkie?”

Scribo ergo sum

Piszę, więc jestem – w tym stwierdzeniu nie ma przesady.Pisanie może być wieloma rzeczami. Rozrywką. Sposobem na zarobek (nie polecam takiego podejścia). Próbą zabicia nudy. Ale dla mnie pisanie to mój własny głos, moja własna opowieść, która czyni mnie człowiekiem. Moja świadomość przelana na papier, myśli zebrane i uładzone na tyle, by dało się jeCzytajCzytaj dalej „Scribo ergo sum”

Opowieść o wiedzy. Wiedza z opowieści.

Na YouTube triumfy święcą długie serie, w których eksperci z poszczególnych dziedzin oceniają realizm książek, gier i filmów. Wszelkiej maści specjaliści, niekiedy bardzo trafnie, a innym razem mniej celnie sprawdzają, czy twórcy danego dzieła nie wzięli zbyt wielu wiadomości z kosmosu. Dlaczego tego rodzaju kanały zgarniają wyświetlenia idące w setki tysięcy? Wciągająca rozrywka Spójrzmy naCzytajCzytaj dalej „Opowieść o wiedzy. Wiedza z opowieści.”

Każdy ma swoją septę Unellę

Jeśli masz na swoim koncie Grę o Tron, z pewnością pamiętasz scenę, w której naga Cersei jest prowadzona ulicami stolicy, a za nią kroczy septa Unella, dzwoniąc dzwonkiem i raz za razem krzycząc Shame! Shame! Shame! Odnoszę wrażenie, że każdy twórca ma taką swoją septę Unellę. Niektóre z nich krzyczą głośniej, inne – ciszej, aleCzytajCzytaj dalej „Każdy ma swoją septę Unellę”

Eskapizm to nie wszystko

Kto czyta – żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany. Józef Czechowicz Żyje się tylko raz. Na szczęście pisanie (i czytanie) książek pozwala nam żyć po wielokroć, za każdym razem odczuwając inne emocje i podejmując odmienne od własnych decyzje. Literatura to bowiem istne laboratorium przeżyć. Nie tylko tychCzytajCzytaj dalej „Eskapizm to nie wszystko”

Spotkajmy się!

Jak już wspominałem, pisanie to dość samotne zajęcie, przynajmniej pozornie. Tym ważniejsze jest, by od czasu do czasu oderwać się od komputera, zostawić notatki i wyjść do ludzi. Zwłaszcza, kiedy okazja jest tak doniosła! Już w najbliższą sobotę usiądę wraz z Martą Marecką oraz moimi wspaniałymi koleżankami i kolegami po piórze, by wspólnie porozmawiać oCzytajCzytaj dalej „Spotkajmy się!”