„Polska brunatnieje” – takie tytuły w ostatnich dniach zalewają czołówki gazet i portali (któż z nas jeszcze czytuje gazety!). A ja nie chcę milczeć – nie mogę milczeć w takiej chwili. Siadam do tego tekstu niedługo po lekturze Króla Szczepana Twardocha, za którego zabrałem się z opóźnieniem, w ramach nadrabiania zaległości. Ale ta książka nieCzytajCzytaj dalej „Czasy prawdziwie przedwojenne”